Drinkolo – kolega co za kołnierz nie wylewał.

Chciałbym Wam coś opowiedzieć. Byłem kiedyś na robocie z takim „kolegą” – nazwałem go „Drinkolo” żeby nie można było skojarzyć. Z resztą z tego co wiem on już nie żyje. Pracował z nami właściwie tylko po to żeby było za co wypić. Na przerwie nie jadł. Szef musiał go pilnować żeby nie pił na robocie.

Byliśmy u klienta – pamiętam kładliśmy trelinkę. Była końcówka listopada, więc temperatura około zera stopni. Drinkolo o buty nie zadbał – miał jakieś nad-targane adidasy. Zimno mu było w palce coraz bardziej.

Wymyślił więc, że będzie:

Dowiedz się więcej

Czy jesteśmy sami?

Od kiedy sięgam pamięcią zawsze miałem w głowie pytania najważniejsze: tzn „Jak powstał wszechświat? Czy „zrobił” się sam? Czy może ktoś go „zrobił”?” Te pytania były często przysłaniane przez troski dnia codziennego ale one zawsze wracają – zawsze. Wystarczy chwila wolnego czasu, odetchnienia i znowu się pojawiają. Odpowiedzi na te pytania są tak bardzo znaczące, że definiują taki „rdzeń” nas samych.

No to co Ja myślę?

Dowiedz się więcej